Przejdź do głównej zawartości

Ja potrzebuję słońca i zieleni!!

Wracaj Liadan, wracaj do domu, zanim znowu okrzykną Cię zapomnianą. Wracaj, Dziecko Lasu, Córo Natury, wracaj…

Nigdy nie odeszłam. Mogłam jedynie stwarzać pozory, udawać, że nie widzę tego, co się dzieje, że nie czuję, choć nigdy czuć nie przestałam. Dzisiejszy nów budzi we mnie niepokój, odczuwany od dłuższego czasu brak słońca, brak zieleni nasilił się, przemienił w potwora, który napada na człowieka, gdy ten nie patrzy i dusi tak mocno, że serce bije coraz wolniej. Tak mi Ciebie brak, moja przyjaciółko na uroczysku, tak mi brak dotyku na skórze Twojej mokrej kory, spokoju jaki ofiarowujesz. Tak mi Ciebie brak.
Brakuję mi pełnych zachwytu światem zachodów słońca, brakuje ciepłych wieczorów, gdy można leżeć na łące i patrzeć w rozgwieżdżone niebo i nie myśleć o niczym innym tylko o tym niebie i deszczu i mgły wieczorem i letnich burz, które pokazują, że natura jest silna, że człowiek jej nigdy nie zdominuje tak jak by tego co niektórzy chcieli.
Brakuję mi szaleństwa i miłości do wszystkiego, którą odczuwam zawsze, gdy robię coś dzikiego, zgodnego z naturą, sprzecznego z rozsądkiem cywilizowanego, współczesnego człowieka.
I brakuję mi wielu innych rzeczy, ale przecież jestem Celtem, jakoś tą zimę trzeba przetrzymać, wierzyć, że śnieg niedługo stopnieje i z każdym dniem będzie coraz cieplej. Bo będzie, idzie wiosna, czuję ją ;)

Ja 21:34:45
ja potrzebuję słońca i zieleni!!
Ja 21:34:46
;(
Kasieńka 21:35:55
:)
Kasieńka 21:35:59
to weź kredki:)
Kasieńka 21:36:02
i pomaluj świat :D
Kasieńka 21:36:04
zakochani tak mogą :D
Kasieńka 21:36:06
Podobno :D

Komentarze

  1. och, Liadan! rozmarzyłam się na myśl o Słońcu :-) nie pisz tak bo mi się płakać chce jak wyjrzę przez okno...

    OdpowiedzUsuń
  2. jak już wyjdziesz z tego więzienia własnych pragnień, to przestaniesz mówić o braku- zaczniesz mówić o słońcu :)

    pozdrawiam siostro :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Emmo, ale ja inaczej pisać nie chcę, to mój blog, mój prywatny kawałek sieci i ja muszę tu tak pisać, przepraszam, taka moja okrutna prawda...
    Ale specialnie dla Ciebie spróbuję napisać w najbliższym czasie coś cieplejszego i bez żadnych braków :D

    Zenzo, właśnie mi uświadomiłeś, że brakowało mi także Twoich dobrych rad i wiecznych narzekań na mnie :P
    Dziękuję, że uzupełniasz przynajmniej niektóre niedoskonałości mego świata :)

    Pozdrawiam Was Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio ja także próbuję uchwycić najlżejszy powiew zapachu nadchodzącej Wiosny.. słychać już poranny, delikatny jeszcze świergot ptaków.. tak, pora wybudzić się z zimowego snu.
    Brakuje zieleni i słońca. Brakuje tym bardziej, im dłużej wokół zimno, ciemno, i śnieżnie.
    Najwidoczniej Cailleach jest w tym roku nieznośnie uparta.

    OdpowiedzUsuń
  5. no daj spokój, Liadan! za co Ty mnie przepraszasz! oczywiście, że to Twój prywatny kawałek sieci i możesz pisać co tylko zechcesz - w końcu po to on jest Twój :-))nigdy bym się nie ośmieliła komukolwiek sugerować, co ma pisać! a zresztą każde pisanie wbrew sobie nadaje się do kosza, nie ma sensu...
    chodziło mi tylko o to Słońce - poczułam jego brak, gdy przeczytałam Twóje słowa

    pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu. Dzięki nim wciąż mam energię by kontynuować pisanie bloga.

Popularne posty z tego bloga

Kolejny rok

I minął kolejny rok.

Miałam pisać, chciałam inspirować, zmusić Was może czasami do zastanowienia, refleksji, wciągnąć w dyskusję i zmienić. Ale chyba nie jestem typem influencera. Mam zbyt wiele wątpliwości odnośnie mojego własnego wpływu na siebie bym miała wpływać na innych. Nawet nie wiem skąd takie ambicje.

Nie mniej jednak, skoro mam mniej przejmować się tym w jaki sposób zostanie to odebrane przez innych - chcę wrócić do pisania tego bloga. Przynajmniej jako taką moją formę wyjścia do świata zewnętrznego. Zaznaczenia, że hej! ja tu jestem, tworzę sobie ciągle różne fajne rzeczy, może kogoś to interesuje? Może ktoś znajdzie chwilę w codziennej bieganinie by przystanąć i przeczytać, a jeśli znajdzie coś wartościowego dla siebie - tym fajniej.


I dzisiaj słowem wstępu opowiem troszkę, co działo się ze mną, gdy mnie tu nie było.

Dziergałam -  a jakże. To niemal stały element mojej codzienności. Czasami muszę sobie przypominać, że jest to moje HOBBY, a nie praca na etacie i nie powinn…

Chmurkowy

Wymyśliłam* sobie sweter.
Miał być:
lekki i puszystyotwarty (open fronts) czyli bez żadnych zapięć/guzików itp.pasujący zarówno do jeansów jak i do sukienek/spódnicczarny (czyli też pasujący do wszystkiego)

Do tego projektu wykorzystałam połączenie Drops Kid Silk (mieszanki moheru i jedwabiu) z Drops Lace (czyli alpaka z jedwabiem) - uzyskując na drutach 4,00 mm dzianinę lekką, ale ciepłą. Dodatek jedwabiu nadaje zaś całości elegancji.
Nie jestem także pewna, czy byłabym w stanie nosić sweter z samego moheru (i ewentualnej alpaki) ze względu na podgryzanie.



Cała matematyka stojąca za tym swetrem opiera się oczywiście na grzecznie wydzierganej, wymoczonej i zblokowanej próbce obliczeniowej. Jakby wziąć pod uwagę czas potrzebny na wydzierganie każdego swetra to jednak zrobienie takiej próbki stanowi tylko ułamek tego czasu, a pozwala nam zaoszczędzić frustracji i prucia. Take time to save time.. Prucie w ogóle nie stanowi miłego doświadczenia, a prucie moheru już w szczególności.


Żeby n…

Liadan come home (again)

Chciałabym wrócić do blogowania, ale nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać. Samo znalezienie czasu pomiędzy pracą na etacie, zajmowaniem się dzieckiem i domem, dzierganiem, czytaniem i innymi rzeczami, którymi się zajmuję - to już samo w sobie nie jest proste. Ale nie to mnie powstrzymuje.  Świadomość kreowania swojego wizerunku w social mediach jak jakiegoś sztucznego tworu - już tak. W tym miejscu chyba wypadałoby podziękować losowi, że mogłam spotkać na swojej drodze ludzi, którzy zadziwili mnie swoją otwartością i szczerością. Dzisiaj ja chcę zdjąć maskę hipokryzji i zacząć przygodę z blogiem ponownie, z otwartym umysłem i świadomością, że w tym miejscu mam prawo być sobą, a jeśli komuś to nie odpowiada - to już nie mój problem.  Z drugiej strony nie jestem w stanie wyłączyć swojej własnej autocenzury i głos w mojej głowie nadal będzie mi upierdliwie powtarzał, jak bardzo moje zdanie, opinie, słowa są pozbawione głębszego znaczenia, więc dzielenie się nimi na blogu n…