Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2014

Czapki

Mam wrażenie, ze ktoś kradnie mi czas. Dopiero zaczynał się mój urlop,  a już dwa dni jak wróciłam do pracy. Do tego nadeszła jesień, gdy rano idę na stację marzną mi dłonie a mitenki nadal nie wydziergane, nie wiecie może gdzie podział się mój czas?
Żeby jednak nie było, że ja tak marudzę marnując czas siedząc na fejsie. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy udało mi się wydziergać dwie czapki, mitenki, ponczo, do tego jestem w trakcie dziergania mitenek dla siebie, jedna jest już nawet gotowa łącznie z pochowaniem nitek a w drodze powrotnej od moich sióstr, u których spędzaliśmy urlop powstała jedna mitenka dla siostrzeńca. Więc chyba nie jest tak źle, co? :)
 Obie czapki wydziergałam w ramach testowania wzoru.  Pierwszy test to Twelve Cables  dla Lete gdy tylko zobaczyłam zdjęcie wiedziałam, że ta czapka trafi na moją listę "do-wydziergania" więc nie wahałam się ani chwili gdy Justyna na facebook'u zapytała czy ktoś jest chętny testować wzór. Ciężko to nazwać testowaniem bo …

Tęczowy

W końcu tęczowy szalik doczekał się zdjęć w plenerze, zdjęcia z Jackiem to dużo śmiechu i dobrej zabawy  :) Także pozdrawiam! Cieszę się, że są w okół mnie ludzie otwarci, którzy nie boją się być sobą, wyrażać własne, często odmienne opinie, mają swoje zdanie i swój własny światopogląd, są po prostu wyjątkowi i taki jest Jacek a ja mam frajdę gdy chce bym wydziergała mu coś niepowtarzalnego :)

Na ten szalik miałam całe mnóstwo pomysłów, ale jak to często bywa z pomysłami nie chciałam przedobrzyć, wykorzystałam więc prosty motyw, który przy okazji skojarzył mi się z pewnym powiedzonkiem/grą słów po angielsku - if nothing goes right, turn left :)

tak więc ukrywają się tutaj linie podążające zarówno w prawo jak i lewo. Wykorzystałam włóczkę Drops Alpaca w siedmiu kolorach a zaczęłam dziergać od środka do brzegów dodając kolory  - pod tym względem zdaje się, że wyszło nieco nudnie, ale to już chyba kwestia gustu ;)

I dodam jeszcze, że Jacek sam dobierał sobie kolory i trochę żałuję, trochę s…