Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

[update] front robótkowy

Na froncie robótkowym się dzieje i to nie byle co.  Przód swetra dla męża ukończony, więc teraz powinno być z górki. Deadline wyznaczony przez samego męża na 17 marca, przynajmniej prezent imieninowy mam z głowy :)
Dzieje się także kolejna chusta Haruni z Drops Lace, to chyba w ramach tego, że naprawdę mam już dość zimy i zimowych rzeczy. Wymyśliłam sobie także, że fajnie byłoby wydziergać na drutach coś w stylu 'dusika' za nic nie mogłam znaleźć angielskiego odpowiednika, ale w końcu (bodajże na ravelry) natknęłam się na słowo 'choker' i zdaje się, że to będzie właśnie coś takiego.  W ramach próbki/testu powstało coś takiego:


A teraz kilka słów o planach robótkowych na przyszłość. Dawno, dawno temu, miałam wielką ochotę pobawić się w tworzenie biżuterii i powstało z tego kilka kolczyków malowanych na płytkach z masy perłowej i na tym moja przygoda z biżuterią się skończyła aż do dzisiaj, ponieważ:


... dałam się skusić. Co z tego powstanie? Na pewno dwie bransoletki i pew…

połówki serc

Zauroczenia czerwienią ciąg dalszy toteż postanowiłam wydziergać sobie 'slouchy hat' z pojedynczym motywem połówek serduszek. Zdaje się jednak, że za bardzo wzięłam sobie do serca znaczenia słowa slouchy (pl - niedbały) i właśnie taka mi ta czapka wyszła. Słowem - do sprucia.


Z okazji walentynek zaś (buahahaha - żartowałam - bez okazji) postanowiłam sobie sprezentować trzy wzory - dwie czapki oraz komin od Lete. Chyba nikogo nie zdziwi, że musiałam mieć wzór na czapkę, która nie dość, że w warkocze to jeszcze z irlandzką nazwą? Eachtraíocht HatPiękna jest, prawda? A ta zieleń. Czeka mnie teraz poszukiwanie odpowiednio zielonej włóczki :) Na stronie malabrigo yarn znalazłam ładne zdjęcie włóczki Rios w kolorze Fresco y seco ale wpadnę dzisiaj do shoowroom'u amiqs po odbiór drutów więc może skuszę się jednak na Solis, który co prawda już miałam i wydziergałam z niego ten komin. No zobaczymy :)
Druga czapka stanowi komplet z kominem i jest równie urocza i do tego jeszcze w sty…

Wyszło szydło z worka

Musicie mi wybaczyć nieobecność, ale... praca pochłania więcej czasu niż bym sobie życzyła. Dzisiaj za to miałam pierwszy wolny dzień w tym  miesiącu i od jakiś 10 dni, więc pobiegałam trochę po sklepach i w końcu kupiłam sobie nową torebkę, która w zasadzie jest plecakiem :D Cudownie jest być kobietą. Zastanawiałam się co prawda nad typową, klasyczną torebką, ale była dostępna jedynie w kolorze szarym i nijak mi to nie pasowało.


A tutaj łączę wygodę - w końcu plecak, więc nie obciążam jednego ramienia, pojemność - jak widać na załączonym obrazku zmieści się i książka i włóczki; oraz jak by nie było - styl.

Jak kiedyś uda mi się wyciągnąć męża na spacer to przy okazji może powstanie kilka zdjęć i pokażę swoją stylizację z plecakiem w roli głównej.

Po drodze wpadłam do showroom'u amiqs po nowe włóczki (pierwsze jakie kupiłam w tym roku!) oraz miarkę do drutów i właśnie w związku z nią będzie ta notka.

Patryk pierwszy zauważył różnicę między drutami, które teoretycznie powinny być taki…