Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2014

Pierwszy śnieg

Mój wczorajszy pierwszy płatek śniegu.




I chyba zaczarowałam, bo gdy rano wstałam za oknem było biało.

Arański komplet

Dzisiaj będzie trochę sentymentalnie. Otóż - dziergam stosunkowo krótko, w tym miesiącu minęły trzy lata jak sięgnęłam po druty i nie mam w pamięci swoich pierwszych rękawiczek/sweterków dzierganych w latach dziecięcych, gdyż wtedy to zupełnie mnie nie pociągało. Oczywiście mama, która robiła na drutach bardzo fajne rzeczy próbowała mi przekazać część swojej wiedzy, ba! może nawet całość, ale ja... niepokorne dziecko, totalnie nie potrafiłam tego docenić i poddałam się, gdy tylko zaczęła mnie irytować zwijająca się na drucie robótka i zbyt ciasno przerabiane oczka. Jedno takie wspomnienie, żadnej gotowej ukończonej robótki. Koniec. Po druty ponownie sięgnęłam tuż po ślubie, chwilę po tym jak zainteresowałam się wyszywaniem i jak pamiętacie, albo i nie - zaczęłam od warkocza. To właśnie warkocze intrygowały mnie w robieniu na drutach najbardziej i chociaż od tamtego czasu wiele się nauczyłam nadal uwielbiam warkocze i nadal intryguje mnie to co roboczo nazywam arańskim dzierganiem, któ…

mitenki z klapką

Czasami jest tak, że choć pomysły na ciekawe udziergi dla samej siebie albo dla bliskich piętrzą się w mojej głowie to i tak poproszona o wydzierganie czegoś przez znajomą/znajomego nie potrafię tak po prostu odmówić.
Tym bardziej gdy jest to dla mnie wyzwanie i mam okazję wydziergać coś zupełnie nowego.
Tak powstały mitenki z klapką dla Adama :-)


Mitenki wydziergałam z włóczki Malabrigo Rios w kolorze Solis, ściągacz na drutach 3,75 mm reszta na 4,00 mm.




Endpaper mitts

Gdzie podziały się te czasy, gdy trzymałam się zasady, by zaczynać jedną robótkę i kończyć ją zanim zabiorę się za następną? Na szczęście nie popadłam jeszcze ze skrajności w skrajność i wcale nie mam tych robótek tak dużo pozaczynanych (tak mi się wydaję przynajmniej) i gdybym miała je wymienić to pierwszym tzw. UFO'kiem byłaby tuniczka Alice in Wonderland, moje drugie podejście do tego wzoru, tym razem jednak z wełnianej włóczki. Im zimniej się jednak robi tym mocniejsze jest moje przekonanie, że poczeka do wiosny.  Nie wynika jednak z tego, że dziergam ciepłe swetry na zimowe dni. Co to to nie, chociaż owszem chęć jest, włóczka jest i nawet pomysł już skrystalizował się w głowie, ale musi jeszcze poczekać, gdyż moim drugim UFO'kiem jest komin dla siostry dziergany z dropsowego nepala do kompletu z arańską czapką, zgodnie z życzeniem będzie do omotania na dwa razy więc jeszcze trochę mi się zejdzie. I jeszcze jest trzeci UFO'k - to chusta, bo jak wiecie, im grubsze włócz…

Wrzosowy komplet

Już prawie zapomniałam, że gdy się coś tworzy fajnie jest sięgać po nowe formy, wymyślać to całkiem od zera i z pewnym drżeniem w sercu, z pewną adrenaliną przyglądać się ukazującemu się efektowi. I tak było w tym przypadku. Wydziergałam pierwsze ponczo w swojej dziewiarskiej karierze! :)




 Nie liczy się to, że trzykrotnie zdarzyło mi się go pruć, że raz po raz zmieniała się koncepcja i za każdym razem musiałam zaczynać od zera. Gdy w końcu został ukończony, gdy odpięłam ostatnią szpilkę po blokowaniu - poczułam dumę.
 Wg mnie jest bardzo kobiece, eleganckie ale z charakterem, na specjalne zamówienie dla Wrzosowego Elfa :)
Do kompletu powstały mitenki i to właśnie one były główną inspiracją dla poncza - dziergane były ze wzoru Kujeillen z drobną modyfikacją. Włóczka - jedna z moich ulubionych - Drops Baby Merino w kolorze wrzosowym - same ponczo dziergałam na drutach 3,5 mm, mitenki na 3,0 mm.




Moje "nowatorskie" mitenki także zostały już ukończone i od kilku dni grzeją moje …