Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2009

Ja potrzebuję słońca i zieleni!!

Wracaj Liadan, wracaj do domu, zanim znowu okrzykną Cię zapomnianą. Wracaj, Dziecko Lasu, Córo Natury, wracaj…

Nigdy nie odeszłam. Mogłam jedynie stwarzać pozory, udawać, że nie widzę tego, co się dzieje, że nie czuję, choć nigdy czuć nie przestałam. Dzisiejszy nów budzi we mnie niepokój, odczuwany od dłuższego czasu brak słońca, brak zieleni nasilił się, przemienił w potwora, który napada na człowieka, gdy ten nie patrzy i dusi tak mocno, że serce bije coraz wolniej. Tak mi Ciebie brak, moja przyjaciółko na uroczysku, tak mi brak dotyku na skórze Twojej mokrej kory, spokoju jaki ofiarowujesz. Tak mi Ciebie brak.
Brakuję mi pełnych zachwytu światem zachodów słońca, brakuje ciepłych wieczorów, gdy można leżeć na łące i patrzeć w rozgwieżdżone niebo i nie myśleć o niczym innym tylko o tym niebie i deszczu i mgły wieczorem i letnich burz, które pokazują, że natura jest silna, że człowiek jej nigdy nie zdominuje tak jak by tego co niektórzy chcieli.
Brakuję mi szaleństwa i miłości…

And I found You...

Zadziwiająca jest ludzka natura – nie mam żadnych zahamowań by dzielić się smutkiem, a szczęściem – czy wypada pisać o szczęściu? Czy mój powód do szczęście nie jest zbyt błahy? Historia oceni…

Kolejny cudowny wieczór mego życia. Kolejny koncert w przecudownym towarzystwie. Można pomyśleć – scenariusz się powtarza. Z tym, że byliśmy sami w tłumie ludzi, dla mnie inni nie istnieli, w pewnym momencie nawet zapomniałam o tym, że jestem na koncercie i powinnam słuchać pięknego śpiewu Katarzyny Groniec. Nasze splecione dłonie. Coś czego nie potrafię wyrazić słowami, zapiera dech w piersiach, przeraża, bo coś tak prostego, rzekłabym nawet trywialnego może tak zachwycać. Ja wiem, przejawiam cechy emocjonalnej ofiary cywilizacji. Ale, po nitce do kłębka i ja do czegoś kiedyś dojdę. Jestem na dobrej drodze. Chociaż nie, jesteśmy ;)
Pokochałam. Miałam, mam milion wątpliwości, ale jest za późno by powstrzymać tą przecudowną falę uczuć. Popełniam ten sam błąd, co przed miesiącami? Nie! A nawet je…

Sen jest tylko snem ( z listów do D.)

Czas zatrzymał się w miejscu. Niebywałe zjawisko, gdyby tylko dało się powstrzymać bezwarunkowe drżenie serca – ta chwila mogłaby być piękna. Miarą jej cudowności są łamane granice wyznaczone przez irracjonalny strach, strach przed drugim człowiekiem. Ta chwila była piękna.
Współczesna wiedźma nie żyję chwilami minionymi, nie warto wszak oglądać się za siebie, cokolwiek by z tego nie wynikało i jakkolwiek można to interpretować. Zapomnijmy o przeszłości i dajmy się ponieść temu, co jest? Kusząca propozycja, niemal wątpliwości najmniejszych nie mam by się zgodzić… Tylko nikomu nie mów. To będzie nasz pierwszy wspólny sekret. A kiedy zamknę oczy zobaczę właśnie Ciebie.
Gdyby ktoś mógł zajrzeć w moją duszę, przeczytać moje myśli jak z otwartej księgi, gdyby kiedykolwiek się ktoś taki pojawił niewątpliwie nie zrozumiał by mnie uznając jedynie za okrutną. Darujmy sobie wszystkie słowa wytłumaczenia, oszczędźmy swoim uszom łzawych usprawiedliwień. Czy tak trudno uwierzyć, iż tak naprawdę nikt…

Celt walczy, Celt nigdy się nie poddaje i niczego się nie boi ;)

Zaczynam dostrzegać krótkotrwałość uczuć, emocji. Dlatego właśnie nie piszę już, o tym, co się u mnie dzieje. Wszelkie stany mego ducha są zbyt krótkotrwałe bym miała cokolwiek powiedzieć na ich temat. Ponadto – chyba wreszcie dorośleję - nabieram dystansu do moich uczuć. Nieświadomie wpadam w stany przygnębienia, które świadomie zwalczam poszukując spokoju, ciszy, odrobiny światła w mroku. To nie optymizm, to wiara. A może tylko rosnący księżyc i zbliżająca się wiosna.
Zostało mi tylko kilka tygodni szkoły. Moja prezentacja na język polski mimo iż pisana w późnych godzinach nocnych oceniona została na bardzo dobry. No, poza wstępem, w którym ponoć za dużo egzaltacji, ale na Boga, wybrałam motyw jesieni uważając, że będę mogła potraktować go w poetycki sposób.
Kryzys światowy komplikuje mi życie. Teraz, gdy muszę dokonać jednego z ważniejszych wyborów mojego życia. Kryzys, który ma ponoć trwać przez najbliższe pięć lat ma dotknąć w największym stopniu turystykę. Dział, w którym chciała…