Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2010

Do M.

Marcinie, za oknem niebo niczym z apokaliptycznych wizji końca świata, w moim pokoju samotność w półmroku w uśpieniu, i muzyka, która niepokoi, drażni zmysły. Wszystkie ważne sprawy świata, spory o słuszność, poprawność historyczna, polityczna. Kto posiadł na własność Prawdę, a kto może ją sprzedać za bezcen? I don't careZ dnia na dzień, coraz bardziej odległe horyzonty, marzenia o spokoju i ciszy z dala od śmiesznych ludzi i ich śmiesznych sporów. Zmierzch zapadał powoli subtelnie otulając świat mrokiem... Ja. Kim jestem, kim dla kogo, kim dla siebie. Faluję jak cień w uśpieniu zmysłów. Mała chatka na skraju lasu, ukryta wśród starych drzew, zniszczonych płotów. Na końcu polnej drogi... Teraz podziwiam Cię nie za twórczość, ale odwagę bycia dla siebie.