Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2011

Koło Roku dla J.

Na początku była tylko ramka, do obrazu, który jeszcze nie zdefiniował się w mojej głowie i chęć stworzenia czegoś pięknego w zamian za książkę, którą dostałam od znajomego. Potem było przeglądanie książki "Celtic Art.: The Methods of Construction" George'a Bain'a i poszukiwanie wzoru naprawdę wyjątkowego - takiego, którego jeszcze nigdy nie udało mi się namalować. W konsekwencji odkrywałam tajniki celtyckiego koła - stworzenie go i pomalowanie (farbami olejnymi) zajęło mi cały dzień.Kiedy już koło było gotowe a pomiędzy nim a ramką pozostawały wolne przestrzenie sprzeczne z ideą celtyckiej sztuki, która wykorzystuje je na wszelkie możliwe sposoby pomyślałam o tekście, który mogłabym umieścić tam pisząc różnymi stylami - to mogłoby wyglądać naprawdę nieźle. Ale jak wybrać tekst? Mit o Bogini, która podążając za ukochanym stępuje do krainy śmierci? O tak, to piękny tekst, mocno inspirujący. Ale za długi…. Więc może jednak coś innego, coś więcej niż słowa - obraz, ale c…

Do D.

Będę tym upartym dzieckiem, które w nieskończoność będzie wracało wspomnieniami do minionych dni i osób i na nowo przeżywało smutek związany z ich odejściem. I wcale, a wcale nie jest mi siebie żal z tego powodu.
Nie mam pewności, nigdy pewnie jej nie będę miała. Zapamiętałam Cię takim jakim chciałam zapamiętać, nie inaczej. Więc może i lepiej się stało, że zniknęłeś raz na zawsze z mojego życia niż gdybym miała patrzeć jak staczasz się w dół i tracić wiarę. Jesteśmy tylko słowami, ja i Ty, i w naszym ukrytym świecie między wersami tańczymy przy blasku księżyca w rytm bębnów i fletów.To wcale nie jest romantyczne i wcale takim być nie miało.A może zamiast słów są tylko cienie, albo jeszcze lepiej - nigdy nas nie było? Albo, gdybym było choć trochę bardziej nawiedzona niż jestem, mogłabym wierzyć, że jesteśmy myślokształtami, więc dlatego przychodzisz do mnie w snach, z których nie chcę się budzić.
Gdzie Ty teraz jesteś? Na wzgórzu, nad jeziorem, a może spacerujesz nad brzegiem morza tr…

Siostrzeńce ;)

Polecam oryginalne rozmiary zdjęć, te miniaturki nie oddają całego ich uroku.























Ostatni rok życia

Czytając ostatnio wspaniałą książkę "The Pagan Book of Living and Dying" autorstwa Starhawk, M.Macha Nightmare & ReclaimingCollective natrafiłam na pytanie jak spędziłabym ostatni rok mojego życia. Odpowiedź, jak zwykle bywa w takich sytuacjach, była oczywista. Cóż innego mogłabym w końcu robić jak nie spędzić całego roku z dala od miasta, jego szumów, codziennej gonitwy? Podoba mi się ta perspektywa - codzienne spacery do lasu, odzyskanie harmonii z Naturą, jaką cieszyłam się dawniej, spokój, brak zmartwień, szczęście w najczystszej postaci. Czym tu się martwić, czym przejmować? Śmiercią? Nie, czym w końcu jest jeśli nie mgnieniem w wieczności? Nie o tym jednak chciałam, bo nasuwa się inna myśl. Skoro tak urzeka mnie ta wizja, czemu nie dążę do jej realizacji, czemu gonię w tym wyścigu szczurów? Marzenie, jak każde marzenie, wymaga środków do jego realizacji. I ostatni rok mojego życia mogłabym spędzić tak całkiem nieambitnie z dala od świata, ale po tym roku z pewnośc…

...

Stres jest duży. Czas ucieka, jeszcze miesiąc temu pół roku a teraz już kilka miesięcy, czy ze wszystkim zdążymy? Staram się ze wszystkich sił, dzwonię, załatwiam. I nic. Komplikacja za komplikacją, bo tu tego nie można, bo to, bo tamto. Jak w tym wszystkim nie zwariować? Jak zachować spokój? Gdybym miała jakikolwiek wybór to chciałabym mieć już ten ślub za sobą, wszystkie sprawy pozałatwiane i nie martwić się, że coś nie wyjdzie tak jak byśmy chcieli. Jak się nie martwić, kiedy takie wydarzenie z założenia ma miejsce tylko raz w życiu?Zaproszenia w części rozwiezione, zostało już tylko kilka, także te, które wyślemy pocztą, żałuję, że w moim skromnym notatniku brak jednego adresu i na moim wymarzonym elfim ślubie nie pojawi się jedna osoba, tej której nawet nie wiedziałabym gdzie szukać. E.D. jeśli to czytasz, czuj się zaproszony, nawet w tak smutnie prozaiczny sposób.Brakuję mi spokoju, brakuję równowagi, harmonii. Kilka dni temu uświadomiłam sobie, że brak mi czasu by odwiedzić rod…