Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2010

Gdy wszystko się zmienia, a wszystko to jednak za mało...

Życie. Dzień za dniem, i nowy rok, styczeń niemal minął. Czas gna przed siebie i choć zabrzmi to absurdalnie – zastanawiam się, czy aby na pewno ja gnam z nim, czy przed siebie? Wrażenie jest takie jak gdybym prawdziwe ja zgubiła gdzieś po drodze. Długie, rude włosy powiewające na wietrze, dłoń spoczywająca na szorstkiej korze ukochanego drzewa i oczy utkwione w bezkresnej dali. Krzyczę do Ciebie, pytam „gdzie jesteś?!”
Tęsknie. Nauczyłam się żyć z tęsknotą. Nigdy nie nauczę się żyć bez miłości. Tęsknie. Długie wieczory, gdy słońce zachodząc otwiera bramy zaświatów i rozpoczyna po nich wędrówkę. Tęsknię. Krople deszczu zmywające zmęczenie dnia z liści; krople, w których odbija się wszechświat.
Tęsknię i kocham. Ciągle tak samo mocno. I gdybym teraz mogła to choćby w ten okropny mróz i przez zaspy największego śniegu, ale poszłabym do lasu, na kochane Uroczysko – najpierw przytuliłabym policzek do brzozy a potem złożyła na jej korze pocałunek.

Długie, zawiłe drogi. Podróż bez chwili wyt…