Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2012

Czapeczka dla A., zakładka i ACTA

W ostatnim czasie poważnie zaczęłam się obawiać o przyszłość mojego bloga w związku z całą sprawą wokół ACTA.  Być może zdecyduję się na usunięcie tego bloga, być może całkowicie zrezygnuję z jakiejkolwiek obecności w Internecie. Skoro jednak nadal mogę się cieszyć wolnym Internetem pokażę Wam nad czym pracuję.

 Znajomy, z którym pracuję spodziewa się dziecka, widząc mnie pracującą nad beretem stwierdził, że mogłabym zrobić czapeczkę dla jego syna. W pierwszym momencie pomyślałam, że to pewnie żart - moje doświadczenie dziewiarskie równa się zaledwie jedne rękawiczki i szalik, a tutaj czapka i to jeszcze dla noworodka - to przecież włóczka jakaś specjalna potrzebna no i koniecznie bez żadnych szwów. Nie żartował jednak, więc pomyślałam ok - to wyzwanie, ale jak nie spróbuję to się nie przekonam, czy bym potrafiła.

Wybrałam włóczkę - z czytanych w Internecie tekstów doszłam do wniosku, że najlepsze są włóczki akrylowe - są delikatne i nie gryzą, nie powinny także uczulać. Znalazłam wzmia…
Z czarownicami się nie zaczyna. Czarownica może przymknąć oko raz, czy drugi.  Spojrzeć z ukosa i splunąć. Może, od czasu do czasu odpuścić.

Ale czarownicę bywają mściwe i jak to ujęła pewna guślarka, amoralne. Pozbawione skrupułów, dla tych którzy doprowadzają je do szału.
Jeśli coś lub ktoś stoi mi na drodze do realizacji celu to mogłabym to życzliwie ominąć i iść dalej własną drogą, realizować się na własny sposób. Ale jeśli ktoś za wszelką cenę próbuje mnie zatrzymać to nie jest już przeszkodą do ominięcia - jest przeszkodą, którą trzeba zniszczyć. Co mnie powstrzyma?

Wątpliwości? Wyrzuty sumienia?

Czarownica nie ucieka z podkulonym ogonem przed stadem kruków. Staję się jedynym z nich.

Over hills and over meadows see the crow fly, feel her shadow Over woods and over mountains searching for a war Her wing embrace each strife and battle where swords they clash and chariots rattle seeking out the one whose time has come to take the blade Morrigan ancient crone of war I see your face I'll cry n…

Zbiorowa recenzja:

Obiecałam, więc oto i jest.
Często brakuję mi w sieci polecania dobrych, sprawdzonych sklepów/sprzedawców - komentarzom nie wierzę, można za nie zapłacić, zlecić ich napisanie komukolwiek, jest tyle możliwości. Zazwyczaj więc stawiam na przekonywanie się na własnej skórze, zamawiam i czekam. I zamiast zamówionych farb akrylowych dostaję farby olejne (szal-art.pl) albo czekam na książki tygodnie (okres oczekiwania na książkę z zagranicy wynosi standardowo około 3-4 tygodni) i pytam, czy przyjdzie na czas, a w odpowiedzi dostaje maila, że książka jest stara, nakład wyczerpany, więc nie mogą mi dać żadnej gwarancji, że w ogóle ją sprowadzą (bookcity.pl) i żadnego przepraszamy, że książki, którą mamy dostępną w sklepie nie jesteśmy w stanie dla Pani sprowadzić.

Dla mnie to coś więcej niż kobiece narzekanie. Płacę więc oczekuję i to nie nie-wiadomo-czego, lecz zwykłego szacunku dla kupującego, profesjonalizmu wykonywanej pracy.

By nie było jednak, że jestem całkowicie ze wszystkiego niezadowo…

Co się tworzy:

Pochwalę się tym, co teraz tworzę, a raczej zdarza mi się tworzyć, bo pozaczynałam i czasami robię na drutach, innym razem haftuję  a dzisiaj wyjątkowo cały dzień z szydełkiem.

Tutaj haft. Pierwszy już skończyłam i stwierdziłam, że kanwa, którą kupiłam ma za rzadkie oczka i powinnam kupić coś gęstszego w przyszłości. Taki też mam zamiar.



Na drutach szalik dla M. 

I szydełkowy beret, który aktualnie wygląda jak frisbee 




Książki 2011

O zmianach minionego roku napiszę w innym miejscu innym razem. Teraz chciałabym się podzielić z Wami książkami, które przeczytałam w 2011 roku. Jest ich mniej niż sobie zaplanowałam, nie udało mi się zrealizować celu, ale postanowienie na 2012 rok mam i jest nim przeczytanie większej ilości książek niż w tym roku. Takie postanowienia mogą wydawać się nieco dziwne - czytanie dla samej sumy przeczytanych książek? Nie o to chodzi, chodzi o motywację - zamiast siedzieć na facebook'u weź książkę, przeczytaj ją, wykorzystaj odpowiednio czas. A później podziel się tym, co przeczytałaś. Tak więc robię, postaram się także możliwie przy każdej książce napisać kilka słów odnośnie jej - głównie moich własnych refleksji.

"Kapłanka Avalonu" - Marion Zimmer Bradley, Diana L. Paxon - prequel "Mgieł Avalonu", książka, którą chciałam przeczytać już kilka lat temu. Udało mi się ją nabyć a zagłębienie się w świecie kapłanek Avalonu było taką samą przyjemnością jak w przypadku wspom…