Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

W zieleni

Taka totalna wiosna, na drutach i w naturze.

Doskonały czas na wycieczki rowerowe. Dziadkowie obudzili we mnie na nowo zainteresowanie historią tego terenu. Szybko okazało się, że omijałam kaplice z pomnikiem pomordowanych w bitwie 1920 roku, następnym razem na pewno zboczę z utartego szlaku by zobaczyć to miejsce. Dowiedziałam się także, że w 1939 roku było tutaj lotnisko, z którego wylatywały samoloty broniące Warszawy.

Oprócz historii dowiedziałam się, że na tutejszych bagnach można było spotkać europejskie odmiany storczyka, ale nie uśmiecha mi się przedzierać przez nieznane bagniska, do tego w bliskim sąsiedztwie poligonu.



Gail no.5

Tym razem dziergana na prośbę teściowej, z potrzeby chusty w kolorze czekoladowego brązu. Wybór włóczki był najtrudniejszy. Stawiałam na belgijską czekoladę w wydaniu malabrigo, ale cieniowanie i dodatek innych kolorów nie wchodziło w grę, więc zakupiłam eksperymentalnie wełenkę od Zitrona - Filisilk  i... ogólnie rzecz biorąc - nigdy więcej.

Już w przewijaniu ta włóczka wydała mi się dość nie fajna, wszystko przez zwijanie, zupełnie jak by była za mocno skręcona, albo coś w tym rodzaju.
 A tutaj jeszcze takie coś, nierówności pojawiające się rzadko, ale psujące efekt.
Na etykietce jest napisane, że jest to 'virgin wool' więc może taka właśnie jest ta włóczka? W każdym razie na ravelry i na stronie sklepu podano tylko, że to 70% merino i 30% jedwabiu, więc skład fajny.

Mam jeszcze jeden motek i pozostałość po drugim, więc raczej i tak jakoś to zużyję, ale więcej tej włóczki nie kupię.
Wrzuciłabym zdjęcie mojej aktualnej robótki z książką, ale wróciłam do domu zbyt późno by zrobić z…

Inky

W końcu nadszedł dzień, gdy mogę pochwalić się także na blogu moim ulubionym udziergiem jak dotąd :) przy okazji był to mój pierwszy test wzoru. Wielkie podziękowania za tą możliwość dla Marzeny :)
Od razu wiedziałam, że będę zadowolona z sukienki, w końcu jak stwierdziła moja teściowa jest taka w moim stylu, ale efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Gdybym tylko nie bała się jej szybko zniszczyć mogłabym ją nosić codziennie, dlatego rozsądnie ją sobie dawkuję, jej niewątpliwą zaletą jest to, że pasuje zarówno do butów na obcasie jak i do trampek.






Technicznie:
wzór Inky - Marzena Krzewińska w rozmiarze Mwłóczka Malabrigo Sock w kolorze dewberry - zużycie +/- 350 gram druty 2,5 mm i 3,0 mmmodyfikacje: inaczej dodawałam oczka na raglan a sukienka jest o 5 cm krótsza niż zakłada wzórMój Ecuador oficjalnie już nie istnieje - sprułam, bo skoro teraz mi się nie podoba nie ma siły by podobał mi się po ukończeniu. Dzierga się ogoniasty z wykorzystaniem instrukcji z bloga Kasi
W następnym poś…