Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

Chusta Frozen leaves

Kolejny ekspresowy projekt za mną. Ostatnio chusty stanowią dla mnie przyjemny przerywnik w projektach długodystansowych a takim projektem jest kamizelka dla babci Patryka z dropsowej limy. Pokazywałam ją już wiosną, ale ówczesną wersję musiałam spruć ze względu na błąd w początkowych obliczeniach i różnicę w ilości oczek na przodach. Postanowiłam także wykorzystać inne wzory, aby była bardziej ażurowa, bo właśnie na takiej kamizelce miałam się wzorować. Więcej na ten temat, gdy już skończę.

Tymczasem...


Technicznie:
Chusta Frozen leaves (projekt Anusla) Włóczka Lace Merino z Zagrody Druty 4,5mm Chustę dziergało się bardzo szybko i sądzę że w przyszłości jeszcze wrócę do tego wzoru.  Nie byłabym sobą gdybym na druty nie wrzuciła kolejnej chusty. Tym razem Color Affection, bo nie wiem jak Wy, ale ja już poczułam chłód nadchodzącej jesieni, więc koniecznie potrzebuje czegoś pod szyję.

Szal Semele

Zdarza mi się czasami przeglądając raverly zupełnie zignorować jakiś wzór na podstawie zdjęć ze strony głównej wzoru, później odkrywam wykonanie tego wzoru, które zachwyca mnie w takim stopniu, że od razu dostaje ode mnie "serduszko" i trafia na listę "do-wydziergania". Tak było z szalem Semele. Droga od miłości do zakupu wzoru była długa, jeszcze dłużej trwało wrzucenie projektu na druty, ale sen o liściastym szalu zaczął się ziszczać 8 lipca. Oto i on.




 Podsumowując:
wzór: Semele (Asa Trikosa)  do kupienia na ravelry włóczka: Jilly (Dream in Color) w kolorze Tart zużyłam około 150-160 gram, ale szal jest ogromny, raczej do "zamotania" niż okrycia ramion :-)  dziergałam na drutach 3,5 mm ale spokojnie mogłam użyć większego rozmiaru 
Dodam jeszcze, że z włóczki jestem bardzo zadowolona, obawiałam się, bo sprawiała wrażenie bardzo delikatnej i łatwej do sfilcowania, ale póki co nie mam jej nic do zarzucenia pod tym względem. Przetrwała podróż w torbie i zacho…

Fade to grey

Powyższym kompletem oficjalnie wracam do koralikowania. Powstał jako prezent i największy problem stanowiła kolorystyka oraz wzór, w końcu jednak zdecydowałam się na zwykłe paski i oto jest połączenie czerni z bielą przelatane różnymi szarościami. Ukośnik na 18 koralików w rzędzie umieściłam na metalowej bazie, jeśli dobrze pamiętam o szerokości 2 cm. Z resztki nabranych koralików udało mi się jeszcze zrobić drugą bransoletkę na 9 k w rzędzie,  tym razem przerabianą tą drugą metodą, która chyba w sumie nie ma nazwy :-) Powstała taka mała kuleczka, bo szydełkowanie takich kulek chodzi za mną już od dłuższego czasu i zamierzam jeszcze kilka takich zrobić w najbliższym czasie.


Dziergsession: Sierpniowe dziergsession odbędzie się w czwartek 14 sierpnia około godziny 16 w tradycyjnym miejscu, czyli w Multimedialnym Parku Fontann w Warszawie.

Wspólne dzierganie i czytanie (4)

Po raz kolejny mam przyjemność wziąć udział w akcji organizowanej przez Maknete. I chociaż moja robótka od poprzedniego razu się nie zmieniła - wciąż dziergam Semele to napiszę kilka słów o przeczytanych książkach i książce, którą aktualnie czytam.

"Dobry Omen" to nietypowa książka jak na Pratchett'a, nietypowa pod względem tematyki ale nie stylu, bo ten jest jak najbardziej pratchett'owski. Z banalnej historii - Antychryst pojawia się na Ziemi aby wywołać Armagedon - Terry Pratchett i Nail Gaiman stworzyli intrygującą opowieść o walce dobra ze złem, gdzie ani jedno ani drugie nie jest tym czym z natury powinny być i nic nie jest takie oczywiste jak się wydaje. Bo może Antychryst jest tylko zwykłym chłopcem i nie chce Armagedonu? Wciągająca, momentami zabawna, po prostu godna polecenia. Ale w przypadku akurat tych autorów - ten styl trzeba lubić, więc nie jest to książka dla każdego.

 Kolejna zaś książka, "Chłopaki Anansiego" wciągnęła mnie tak, że żal było o…