Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2010
I znowu zrobiłam inaczej niż miało być, czyli od końca do początku. W każdym razie - przedstawiam mój nowy nabytek - cudowną celtycką torbę.
Jak widać jest to efekt końcowy, wynik kilku (może kilkunastu) godzin spędzonych nad torbą z pędzelkami, farbami i muzyką, która jak zwykle stanowiła cudowny dodatek do tworzenia.



Mniej więcej właśnie tak wyglądała na początku.


Liadan przy pracy twórczej.

Farby do tkanin, ogólnie rzecz biorąc całkiem fajny "wynalazek".

...

Dziwne koleje losu. Życie, o którym już się nie piszę. A myśli przemykają niemal niezauważenie gdzieś na granicy świadomości. Dobrze, że jest to „niemal”, wciąż wiem, że żyję.
Za brudnym oknem błękit nieba. Chciałam otworzyć i choćby przetrzeć – by przez chwilę móc ujrzeć kolor nieba, o świeżym powietrzu nie może być mowa. Tylko zatrzeszczało – urwałam klamkę, okna nie otworzyłam. Nienawidzę tego miasta.
Czytam, piszę, maluję, fotografuję to, co namalowałam. Klikam i wystukuję słowa na klawiaturze, czekam, ale wciąż nic. To jeszcze nie ten dzień.
Oglądam bezsens tysięcy zdjęć z zażenowaniem stwierdzając, że moje są równie bezsensownie narcystyczne, więc chyba pora dorosnąć i wyrosnąć z narcyzmu, tudzież nabyć odpowiedniej wielkości lustro, by móc w nim zamknąć całą swą urodę.
Myślę, rozmyślam. Po tych wszystkich latach unikania wszelakich instrumentów muzycznych miałabym się wreszcie nauczyć grać na gitarze. Zastanawiam się. Czy po tych wszystkich miesiącach skutecznego ukrywania się i …