Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

Koralikowania ciąg dalszy

Od ostatniego wpisu poczyniłam kilka rzeczy. Nie tylko na szydełku z użyciem koralików, choć ogoniastego przybywa powoli. Zostało mi ponad 100 rzędów, właśnie jestem na etapie kształtowania talii. Powstała  także kolejna Gail, ale o tym za jakiś czas :)

Tutaj 3 x koralikowy sznurek, wszystkie czekają na lepsze czasy (czyli dobór odpowiednich zapięć i ich wklejenie). Zielenie to Toho 8/0, a ciemniejsza (mix fioletów i zieleni) to Toho 11/0, niebieskie zaś to koraliki z Empiku.
Kulka jest wynikiem obietnicy złożonej Szyszce, która od samego początku pałała miłością do moich koralików. Oto dowód:


 Powstał też taki sznureczek z Toho 11/0 w błyszczącej wersji:

A na koniec- przymiarka :)


Co z tymi koralikami?

Nie wiem. Naprawdę nie mam pojęcia.
Po prostu unoszę się na fali zachwytu...
Złożyłam zamówienie w beading.pl  na koraliki Toho, szydełka, igły i nici, ale mając wolny dzień i nie mogąc się doczekać wybrałam się do Galerii Mokotów i trochę koralików nabyłam w pasmanterii Bocian a trochę w Empiku. Całe popołudnie nawlekałam, szydełkowałam i prułam, ale dopiero dzisiaj coś zaczęło mi wychodzić (ostatnie zdjęcia). Zaczęłam od nici do jeansu i chyba przez to tak opornie mi szło, teraz pracuje na kordonku (bodajże Yarn Art'u dawno temu zamówiony w fastrydze kiedy jeszcze sądziłam, że koronki łatwiej się tworzy na szydełku - teraz tak w ogóle nie myślę).
To oczywiście nie znaczy, że druty rzuciłam w kąt - postanowiłam napisać na nową pewną historię i wróciłam do wzoru Ogoniastego wg Mao. Rękawy odłożyłam już na drugą żyłkę i dziergam dalej korpus - tak jak się spodziewałam dobór mniejszych drutów pomógł a przy okazji zaczęłam dziergać metodą kontynentalną.
Na koniec - przykro mi, ale takż…