Przejdź do głównej zawartości

Wyszło szydło z worka

Musicie mi wybaczyć nieobecność, ale... praca pochłania więcej czasu niż bym sobie życzyła. Dzisiaj za to miałam pierwszy wolny dzień w tym  miesiącu i od jakiś 10 dni, więc pobiegałam trochę po sklepach i w końcu kupiłam sobie nową torebkę, która w zasadzie jest plecakiem :D Cudownie jest być kobietą. Zastanawiałam się co prawda nad typową, klasyczną torebką, ale była dostępna jedynie w kolorze szarym i nijak mi to nie pasowało.


A tutaj łączę wygodę - w końcu plecak, więc nie obciążam jednego ramienia, pojemność - jak widać na załączonym obrazku zmieści się i książka i włóczki; oraz jak by nie było - styl.

Jak kiedyś uda mi się wyciągnąć męża na spacer to przy okazji może powstanie kilka zdjęć i pokażę swoją stylizację z plecakiem w roli głównej.

Po drodze wpadłam do showroom'u amiqs po nowe włóczki (pierwsze jakie kupiłam w tym roku!) oraz miarkę do drutów i właśnie w związku z nią będzie ta notka.

Patryk pierwszy zauważył różnicę między drutami, które teoretycznie powinny być takie same. Mowa o wymiennych drutach metalowych z tego kompletu rozmiar 3,5 mm i rzeczywiście te pół milimetra różnicy widać gołym okiem. Wyglądałoby na to więc, że mój komplet zamiast dwóch 3,5 mm oraz dwóch 4,0 mm składał się z jednego druty w rozmiarze 3,5 mm oraz trzech takich samych 4,0 mm. Dzisiaj zaś ostatecznie potwierdziłam tą teorię. Nie może być mowy o winie ze strony sklepu, bo druty przyjechały do mnie zapakowane, najwidoczniej w knitpro osoba pakująca druty musiała się pomylić. Chciałam dzisiaj dokupić sobie tą brakującą 3,5 mm, ale do showroom'u amiqs nie dojechały, więc jeszcze trochę poczekam.
Zastanawiam się czy mogłabym ewentualnie coś z tym zrobić, może jakaś rada? Ktoś już kiedyś miał taki sam problem, czy akurat wypadło na mnie?



Komentarze

  1. Skoro to pomyłka producenta, to chyba sklep powinien przyjąć reklamację.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny plecak :) też muszę rozważyć kupno takiego, bo przy wczorajszej ilości książek targanych w torbie pół godziny po zdjęciu ww. torby chodziłam krzywo...
    a z drutami też rozważyłabym reklamację.
    pozdrowienia ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny rudy kolor :)
    A co do drutów - mam podobny problem przy chińskich bambusach do skarpetek - nijak nie trzymają wymiarów, a przy tym niektóre chyba siekierą ostrzyli...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałam dodać - Ty czytasz "Złotą gałąź", a ja raczę się "Białą boginią" i "Sacrum i profanum". Smakują inaczej niż na zajęciach z historii i fenomenologii religii :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu. Dzięki nim wciąż mam energię by kontynuować pisanie bloga.

Popularne posty z tego bloga

Kolejny rok

I minął kolejny rok.

Miałam pisać, chciałam inspirować, zmusić Was może czasami do zastanowienia, refleksji, wciągnąć w dyskusję i zmienić. Ale chyba nie jestem typem influencera. Mam zbyt wiele wątpliwości odnośnie mojego własnego wpływu na siebie bym miała wpływać na innych. Nawet nie wiem skąd takie ambicje.

Nie mniej jednak, skoro mam mniej przejmować się tym w jaki sposób zostanie to odebrane przez innych - chcę wrócić do pisania tego bloga. Przynajmniej jako taką moją formę wyjścia do świata zewnętrznego. Zaznaczenia, że hej! ja tu jestem, tworzę sobie ciągle różne fajne rzeczy, może kogoś to interesuje? Może ktoś znajdzie chwilę w codziennej bieganinie by przystanąć i przeczytać, a jeśli znajdzie coś wartościowego dla siebie - tym fajniej.


I dzisiaj słowem wstępu opowiem troszkę, co działo się ze mną, gdy mnie tu nie było.

Dziergałam -  a jakże. To niemal stały element mojej codzienności. Czasami muszę sobie przypominać, że jest to moje HOBBY, a nie praca na etacie i nie powinn…

Chmurkowy

Wymyśliłam* sobie sweter.
Miał być:
lekki i puszystyotwarty (open fronts) czyli bez żadnych zapięć/guzików itp.pasujący zarówno do jeansów jak i do sukienek/spódnicczarny (czyli też pasujący do wszystkiego)

Do tego projektu wykorzystałam połączenie Drops Kid Silk (mieszanki moheru i jedwabiu) z Drops Lace (czyli alpaka z jedwabiem) - uzyskując na drutach 4,00 mm dzianinę lekką, ale ciepłą. Dodatek jedwabiu nadaje zaś całości elegancji.
Nie jestem także pewna, czy byłabym w stanie nosić sweter z samego moheru (i ewentualnej alpaki) ze względu na podgryzanie.



Cała matematyka stojąca za tym swetrem opiera się oczywiście na grzecznie wydzierganej, wymoczonej i zblokowanej próbce obliczeniowej. Jakby wziąć pod uwagę czas potrzebny na wydzierganie każdego swetra to jednak zrobienie takiej próbki stanowi tylko ułamek tego czasu, a pozwala nam zaoszczędzić frustracji i prucia. Take time to save time.. Prucie w ogóle nie stanowi miłego doświadczenia, a prucie moheru już w szczególności.


Żeby n…

Liadan come home (again)

Chciałabym wrócić do blogowania, ale nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać. Samo znalezienie czasu pomiędzy pracą na etacie, zajmowaniem się dzieckiem i domem, dzierganiem, czytaniem i innymi rzeczami, którymi się zajmuję - to już samo w sobie nie jest proste. Ale nie to mnie powstrzymuje.  Świadomość kreowania swojego wizerunku w social mediach jak jakiegoś sztucznego tworu - już tak. W tym miejscu chyba wypadałoby podziękować losowi, że mogłam spotkać na swojej drodze ludzi, którzy zadziwili mnie swoją otwartością i szczerością. Dzisiaj ja chcę zdjąć maskę hipokryzji i zacząć przygodę z blogiem ponownie, z otwartym umysłem i świadomością, że w tym miejscu mam prawo być sobą, a jeśli komuś to nie odpowiada - to już nie mój problem.  Z drugiej strony nie jestem w stanie wyłączyć swojej własnej autocenzury i głos w mojej głowie nadal będzie mi upierdliwie powtarzał, jak bardzo moje zdanie, opinie, słowa są pozbawione głębszego znaczenia, więc dzielenie się nimi na blogu n…