endpaper mitts no.2

W związku z tym, że mitenki endpaper, które sobie wydziergałam jakimś dziwnym trafem mnie opuściły - całkiem dobrowolnie, by nie było - postanowiłam sobie wydziergać kolejną parę i wykorzystać do tego inną włóczkę a tym samym inny efekt kolorystyczny.



Tym razem Drops Baby Merino w kolorze szarym (22) łączyłam z Drops Delight (9) i chociaż dziergało mi się lepiej, pewnie przez to, że drops delight jest nieco grubszy niż jawoll magic degrade, to jednak liczyłam na bardziej spektakularne przenikanie kolorów tej włóczki. Nie jestem rozczarowana, bo mitenki wyszły ładne i do tego ciepłe, ale w przyszłości raczej sięgnę po inną włóczkę na takiego rodzaju projekt.



Druty dokładnie takie same jak za poprzednim razem, czyli ściągacz na 2,5 mm a reszta na 2,75 mm - karbonowych, które kupiłam z czystej ciekawości i jakoś nie odczuwam różnicy dziergając na nich, choć wiadomo, że włóczka nie ślizga się tak jak w przypadku metalowych, doceniam za to ich mniemaną wytrzymałość, bo jednak nie zdecydowałabym się na zakup drewnianych (moich ulubionych) w takim rozmiarze.


I to chyba na tyle jeśli chodzi o ten wzór :)

Komentarze

  1. Śliczne! Kolorystyka pięknie zimowa kojarzy się ze śnieżnym, słonecznym dniem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne :))). Piękny wzór! Mnie się kolory podobają, te ich łagodne przejścia. Ale Delight ma też bardziej szalone mieszanki, więc i z tej wełenki można dobrać coś bardziej urozmaiconego kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. ten Delight 09 interesował mnie ostatnio, ale spodziewałam się w nim więcej fioletu, a na zdjęciach widzę turkus i granat. Tak jest w rzeczywistości czy to tylko przekłamania aparatu i mojego monitora? Miałam już jedno rozczarowanie z Delightem "malinowe ciasto", w którym nic malinowego nie było...

      Usuń
  3. Fiolet i turkus są w takim samym stopniu ale najwięcej jest w mojej opinii takiej ciemnej nitki w której pojawia się właśnie jakiś granat albo inne niteczki koloru

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku jakie cudnie delikatne - ileż one pracy musiały kosztować !

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo piękne. Wykonanie bardzo misterne i jakoś inaczej wykonuje się kciuk.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale śliczne, jak dokładnie, równiutko, calutkie wzorem wrabianym, szacun. Musiały być pracochłonne. Brawo !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Nie moge oderwac oczu!!!! Sa przepiekne!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty chyba nie jesteś zachwycona tymi mitenkami, ale ja nadrabiam za ciebie w tej kwestii! Mitenki bardzo mi się podobają, są spektakularne (jak wszystkie żakardy) ale nie krzykliwe. Ładne i urocze.
    Nosiłabym je na okrągło!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu. Dzięki nim wciąż mam energię by kontynuować pisanie bloga.

Popularne posty z tego bloga

Chmurkowy

Kolejny rok

Bullet journal - trzy lata planowania