Liadan come home (again)

Chciałabym wrócić do blogowania, ale nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać. Samo znalezienie czasu pomiędzy pracą na etacie, zajmowaniem się dzieckiem i domem, dzierganiem, czytaniem i innymi rzeczami, którymi się zajmuję - to już samo w sobie nie jest proste. Ale nie to mnie powstrzymuje. 
Świadomość kreowania swojego wizerunku w social mediach jak jakiegoś sztucznego tworu - już tak. W tym miejscu chyba wypadałoby podziękować losowi, że mogłam spotkać na swojej drodze ludzi, którzy zadziwili mnie swoją otwartością i szczerością. Dzisiaj ja chcę zdjąć maskę hipokryzji i zacząć przygodę z blogiem ponownie, z otwartym umysłem i świadomością, że w tym miejscu mam prawo być sobą, a jeśli komuś to nie odpowiada - to już nie mój problem. 
Z drugiej strony nie jestem w stanie wyłączyć swojej własnej autocenzury i głos w mojej głowie nadal będzie mi upierdliwie powtarzał, jak bardzo moje zdanie, opinie, słowa są pozbawione głębszego znaczenia, więc dzielenie się nimi na blogu nie jest niczym ponad powiększaniem tego internetowego śmietnika gdzie coraz trudniej znaleźć wartościowe treści. Moja żałosna, egoistyczna próba zaistnienia tutaj. 
Nie przemawia do mnie forma bloga jako miejsca do chwalenia się swoimi dokonaniami, dokumentowania każdego ukończonego projektu. Marzeniem byłoby inspirować innych, zmuszać do myślenia, a może nawet, czasami - działania. Czas pokaże, w jakim stopniu mi się to uda zrealizować. 

Komentarze

  1. Nie mogę się doczekać!
    Serio, podziwiam i tuptam ze zniecierpliwienia.
    Ja z racji mojego charakteru i osobowości blogowałam głównie (tylko?) na temat drutowo-włóczkowy. Zero jakichś prywatnych spraw i dziwnych przemyśleń. Dlatego tym bardziej mnie to wszystko ciekawi. Samo wyobrażenie sobie siebie piszącej jakieś inne teksty to czysta abstrakcja.

    Super, że wracasz <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja powracająca cieszę się, że wracasz również. Rozumiem Cię. Zupełnie jakbym czytała swoje słowa. Gorące uściski i
    ducha nie traćmy :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu. Dzięki nim wciąż mam energię by kontynuować pisanie bloga.

Popularne posty