Przejdź do głównej zawartości

Mały elegant (little dandy)

Już w kilku miejscach pisałam, że moja najstarsza siostra jest w ciąży, więc będę miała okazje dziergać dla bobasa. Poród planowany dopiero na wrzesień, ale nie mogąc się doczekać wydziergałam sweterek wg wzoru Baby Sophisticate (by Linden Down), korzystałam z tłumaczenia Truscaveczki, które znaleźć można tutaj.



w trakcie robienia plisy

przed blokowaniem

Właściwie to jeszcze nie wiadomo jaka będzie płeć dziecka, więc kolor wybrałam jedyny słuszny i jak sądzę dość uniwersalny. Mam opory przed dzierganiem z włóczek akrylowych, więc tutaj 100 % Merino Ulubione z Zagrody. Nadal nie mam wagi, więc oceniam, że zużyłam około 90 gram, bo został mi kłębuszek około 2/3 cm średnicy. W nadchodzącym czasie obiecuję zainwestować w wagę, coraz częściej także moje myśli kierują się w stronę nawijarki do włóczki, ale marzy mi się także taka komódka, w sam raz na włóczkowe skarby.
(Nie)stety charakter mojej pracy sprawia, że w weekendy zazwyczaj pracuję, więc moja majówka to cała wolna niedziela, którą spędziłam z mężem i jego siostrą na łódce (mieli niezły ubaw, gdy po raz pierwszy w życiu wiosłowałam). Oni łowili ryby, ja oczywiście dziergałam. Nie udało mi się wyprosić zdjęcia, więc na dowód pokazuję tylko jedno zrobione przez siebie. Dziergam ogoniasty sweter/narzutkę, która ma mi pasować kolorystycznie do fioletowego paska przy sukience. Właściwie w ciągu wczorajszego dnia już niemal skończyłam korpus, więc szybciutko skończę rękawy (zapewno 3/4) i myślę, że mogę w końcu wrócić do mężowskiego swetra.


Komentarze

  1. Świetny ten elegancik, kolory ma obłędne :)) I czemu ja nie mam cierpliwości do ogoniastych sweterków?

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zieloniasty - maluszek będzie miał ciepło - fajna ciocia będziesz !

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor faktycznie jedyny słuszny - należy młode pokolenie wychowywać do zieleni wszelkimi ścieżkami :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I w ogóle to jak patrzę na Twoje dzieła to coraz bardziej mi się kolebie myśl, żeby spróbować coś podziergać :) W końcu jakiś szalik to chyba ogarnę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam ale i ostrzegam - to wciąga wręcz uzależnia! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu. Dzięki nim wciąż mam energię by kontynuować pisanie bloga.

Popularne posty z tego bloga

Kolejny rok

I minął kolejny rok.

Miałam pisać, chciałam inspirować, zmusić Was może czasami do zastanowienia, refleksji, wciągnąć w dyskusję i zmienić. Ale chyba nie jestem typem influencera. Mam zbyt wiele wątpliwości odnośnie mojego własnego wpływu na siebie bym miała wpływać na innych. Nawet nie wiem skąd takie ambicje.

Nie mniej jednak, skoro mam mniej przejmować się tym w jaki sposób zostanie to odebrane przez innych - chcę wrócić do pisania tego bloga. Przynajmniej jako taką moją formę wyjścia do świata zewnętrznego. Zaznaczenia, że hej! ja tu jestem, tworzę sobie ciągle różne fajne rzeczy, może kogoś to interesuje? Może ktoś znajdzie chwilę w codziennej bieganinie by przystanąć i przeczytać, a jeśli znajdzie coś wartościowego dla siebie - tym fajniej.


I dzisiaj słowem wstępu opowiem troszkę, co działo się ze mną, gdy mnie tu nie było.

Dziergałam -  a jakże. To niemal stały element mojej codzienności. Czasami muszę sobie przypominać, że jest to moje HOBBY, a nie praca na etacie i nie powinn…

Chmurkowy

Wymyśliłam* sobie sweter.
Miał być:
lekki i puszystyotwarty (open fronts) czyli bez żadnych zapięć/guzików itp.pasujący zarówno do jeansów jak i do sukienek/spódnicczarny (czyli też pasujący do wszystkiego)

Do tego projektu wykorzystałam połączenie Drops Kid Silk (mieszanki moheru i jedwabiu) z Drops Lace (czyli alpaka z jedwabiem) - uzyskując na drutach 4,00 mm dzianinę lekką, ale ciepłą. Dodatek jedwabiu nadaje zaś całości elegancji.
Nie jestem także pewna, czy byłabym w stanie nosić sweter z samego moheru (i ewentualnej alpaki) ze względu na podgryzanie.



Cała matematyka stojąca za tym swetrem opiera się oczywiście na grzecznie wydzierganej, wymoczonej i zblokowanej próbce obliczeniowej. Jakby wziąć pod uwagę czas potrzebny na wydzierganie każdego swetra to jednak zrobienie takiej próbki stanowi tylko ułamek tego czasu, a pozwala nam zaoszczędzić frustracji i prucia. Take time to save time.. Prucie w ogóle nie stanowi miłego doświadczenia, a prucie moheru już w szczególności.


Żeby n…

Liadan come home (again)

Chciałabym wrócić do blogowania, ale nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać. Samo znalezienie czasu pomiędzy pracą na etacie, zajmowaniem się dzieckiem i domem, dzierganiem, czytaniem i innymi rzeczami, którymi się zajmuję - to już samo w sobie nie jest proste. Ale nie to mnie powstrzymuje.  Świadomość kreowania swojego wizerunku w social mediach jak jakiegoś sztucznego tworu - już tak. W tym miejscu chyba wypadałoby podziękować losowi, że mogłam spotkać na swojej drodze ludzi, którzy zadziwili mnie swoją otwartością i szczerością. Dzisiaj ja chcę zdjąć maskę hipokryzji i zacząć przygodę z blogiem ponownie, z otwartym umysłem i świadomością, że w tym miejscu mam prawo być sobą, a jeśli komuś to nie odpowiada - to już nie mój problem.  Z drugiej strony nie jestem w stanie wyłączyć swojej własnej autocenzury i głos w mojej głowie nadal będzie mi upierdliwie powtarzał, jak bardzo moje zdanie, opinie, słowa są pozbawione głębszego znaczenia, więc dzielenie się nimi na blogu n…