Przejdź do głównej zawartości

[projekt] migawki

zdjęcie sprzed roku. włóczka botany lace
Rok temu zaczęłam dziergać pierwszą ażurową chustę.  Od tego czasu powstało ich 7, a oto one: no.1 (gail), no.2 (gail), no.3(gail), no.4(haruni), no.5(haruni), no.6(haruni) oraz no.7(gail). Już wiem, że kolejna chusta powstanie wg wzoru Echo Flower z włóczki, którą dostałam w prezencie urodzinowym od kolegi z pracy:

Prezent o tyle bardzo fajny, że sama nie odważyłabym się na tą włóczkę ze względu na skład (67% wiskozy, 33 % wełny), a jednak jest w niej coś bardzo efektywnego, więc sądzę, że chusta która z niej powstanie będzie zachwycająca.


 Zrealizowałam punkt mojej listy i zakupiłam pudła na włóczki. Pierwotnie miały być zielone i fioletowe, ale nie wyszło komuś. Na razie mam trzy, jedno ponoć jeszcze do mnie jedzie (zielone właśnie) i chciałabym nabyć jeszcze ze dwa, albo i więcej (oprócz włóczek mam mnóstwo innych "szpargałów" typu farby olejne, akrylowe, akwarelowe, do tkanin, pędzelki, ołówki, kredki, pastele; do tego tkaniny, które zwędziłam mamie i maszynę do szycia - plan: wszystko do pudeł i na półki).


I ostatnia migawka dzisiaj. Część nowych koralików. Mam gotową bransoletkę (szt.1), ale jest prezentem, więc pokażę jak trafi do właściwej osoby.
Kolejny post planowany na poniedziałek, gdyż w niedzielę przyjedzie siostra z dziećmi do zoo i w odwiedziny do nas. Przy okazji mam nadzieję na kilka fotek ogoniastego, którego skończyć powinnam jeszcze dzisiaj, na szczęście, bo już naprawdę strasznie mi się to dłuży.

Komentarze

  1. Gratuluję spełnionego punktu :)
    Chyba też muszę taką listę napisać ;) to takie przyjemne gdy osiąga się cel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Ja podziwiam cierpliwość do lace, której mi nadal brakuje. Obecnie pracuję na kp5, więc do cienizny mi daleko XD

    Nie mogę się doczekać efektów dziergania i nowości z koralików! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie się zapowiada :)
    w pudła i ja bym się chętnie popakowała... w sensie, że w takie ładne :) i z przykrywką. Bo w pudła popakowane mam, ale w takie zwykłe kartonowe, do tego trochę zniszczone...
    muszę coś z tym zrobić :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki dziewczyny.
    Olu - dla mnie lista jest o tyle przydatna, że zamiast chwytać za cokolwiek by wypełnić wolny czas po prostu realizuje plan.
    FairyWitch - czy ja nie widziałam u Ciebie pięknej zieleni Malabrigo Lace? Mi by nie dawało to spokoju, gdybym nie zrobiła z tego pięknej chusty :)
    Tuome - pudła polecam, mają wymiary 30 na 30 cm i 16 cm wysokości. W sam raz na moje półki. Znalazłam na allegro i zapłaciłam 10 zł za jedno, więc chyba niezbyt wygórowana cena.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne pudła i wreszcie jest porządeczek a chusta zapowiada się wspaniale, czekam na gotową:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz pozostawiony na blogu. Dzięki nim wciąż mam energię by kontynuować pisanie bloga.

Popularne posty z tego bloga

Liadan come home (again)

Chciałabym wrócić do blogowania, ale nie jest to wcale takie łatwe jakby się mogło wydawać. Samo znalezienie czasu pomiędzy pracą na etacie, zajmowaniem się dzieckiem i domem, dzierganiem, czytaniem i innymi rzeczami, którymi się zajmuję - to już samo w sobie nie jest proste. Ale nie to mnie powstrzymuje.  Świadomość kreowania swojego wizerunku w social mediach jak jakiegoś sztucznego tworu - już tak. W tym miejscu chyba wypadałoby podziękować losowi, że mogłam spotkać na swojej drodze ludzi, którzy zadziwili mnie swoją otwartością i szczerością. Dzisiaj ja chcę zdjąć maskę hipokryzji i zacząć przygodę z blogiem ponownie, z otwartym umysłem i świadomością, że w tym miejscu mam prawo być sobą, a jeśli komuś to nie odpowiada - to już nie mój problem.  Z drugiej strony nie jestem w stanie wyłączyć swojej własnej autocenzury i głos w mojej głowie nadal będzie mi upierdliwie powtarzał, jak bardzo moje zdanie, opinie, słowa są pozbawione głębszego znaczenia, więc dzielenie się nimi na blogu n…

Kolejny rok

I minął kolejny rok.

Miałam pisać, chciałam inspirować, zmusić Was może czasami do zastanowienia, refleksji, wciągnąć w dyskusję i zmienić. Ale chyba nie jestem typem influencera. Mam zbyt wiele wątpliwości odnośnie mojego własnego wpływu na siebie bym miała wpływać na innych. Nawet nie wiem skąd takie ambicje.

Nie mniej jednak, skoro mam mniej przejmować się tym w jaki sposób zostanie to odebrane przez innych - chcę wrócić do pisania tego bloga. Przynajmniej jako taką moją formę wyjścia do świata zewnętrznego. Zaznaczenia, że hej! ja tu jestem, tworzę sobie ciągle różne fajne rzeczy, może kogoś to interesuje? Może ktoś znajdzie chwilę w codziennej bieganinie by przystanąć i przeczytać, a jeśli znajdzie coś wartościowego dla siebie - tym fajniej.


I dzisiaj słowem wstępu opowiem troszkę, co działo się ze mną, gdy mnie tu nie było.

Dziergałam -  a jakże. To niemal stały element mojej codzienności. Czasami muszę sobie przypominać, że jest to moje HOBBY, a nie praca na etacie i nie powinn…

Włóczka ręcznie farbowana

Z radością obserwuję jak w Polsce powoli pojawiają się osoby zajmujące się farbowaniem wełny. Dotąd można było powzdychać do kolorowych moteczków farbowanych za oceanem, a teraz mamy tu w Polsce swoich własnych utalentowanych farbiarzy i farbiarki. Sama stawiam swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie, ale jedno mogę powiedzieć na pewno - bardzo mi się to podoba.


Pamiętacie jeszcze moją chustę Brokilon? Włóczkę na nią także własnoręcznie farbowałam używając barwnika do tkanin z motylkiem i aby uzyskać średnio intensywny kolor na dwa motki musiałam użyć dwie torebki barwnika, a kolor i tak nie był tak intensywny jak tego chciałam. Nie było wyjścia, musiałam zamówić lepsze barwniki. Padło na Jacquarda.


Ufarbowałam to co miałam w domu do farbowania - czyli dwa motki włóczki skarpetkowej (75/25) z zamiarem przeznaczenia ich właśnie na skarpety (bo to że włóczka skarpetkowa wcale nie znaczy że muszą być skarpety żeby było jasne!)


Oraz cztery motki włóczki drops baby merino (jasny beż) którą …